Ile tym razem stracisz pieniędzy?

Czy nadal będzie do śmiechu po wprowadzeniu nowego przepisu o kasach fiskalnych?Od 1. października 2013 roku weszło nowe rozporządzenie Ministra finansów odnośnie kas fiskalnych. Weszło wiele zmian które dotyczą warunków technicznych jakie muszą spełniać kasy oraz wymogi dotyczące paragonów fiskalnych.

Za każdym nowym rozporządzeniem pojawia się we mnie pytanie — ile tym razem pieniędzy stracą przedsiębiorcy poprzez kolejne prawdopodobnie nikomu niepotrzebne przepisy?

Więc prześledźmy o czym właściwie mówi ten nowy przepis.

  • obowiązek umieszczenia na wspomnianym dokumencie, na żądanie nabywcy, jego numeru identyfikacji podatkowej (NIP)
  • konieczność zamieszczenia nazwy towaru lub usługi pozwalającej na ich jednoznaczną identyfikację.
  • obowiązkowo na paragonie będzie musiało znaleźć oznaczenie „Paragon fiskalny”.

Ministerstwo Finansów wyjaśnia że wprowadzane zmiany doprecyzowują i uszczegóławiają wcześniej obowiązujące przepisy.

Eksperci i rząd uspakajają że nowe przepisy maja ułatwiać a nie utrudniać życie przedsiębiorcom. Argumenty których używają są następujące:

  • szczegółowy opisu towarów i usług na paragonie fiskalnym jest dobre dla klientów i przedsiębiorców, ponieważ klientom daje możliwość dokładniejszej kontroli dokonywanych zakupów. Sprzedawcy będą natomiast w stanie uwodnić kontroli skarbowej, właściwe rozliczanie podatku od sprzedaży.
  • NIP nabywcy na paragonie — nie ma wątpliwości, iż zakupu dokonał wskazany podatnik. Paragon stanowi też wtedy fakturę uproszczoną.

Na pierwszy rzut oka nie wygląda to nawet źle. Jednak kiedy podchodzimy do tematu praktycznie….okazuje się że to wcale nie musi być ułatwienie!

 Jak dowiedzieć się ile zarabia konkurencja?
Ten poradnik opowiada wiele więcej!

Jako pierwszy zarzut postawiłbym to, że za szybko wprowadzono taki przepis. Wprawdzie dodano 6 miesięczny okres vacatio legis (okres między publikacją aktu prawnego a jego wejściem w życie), ale już teraz słychać wiele głosów krytyki, że to i tak za mało czasu.

Drugi zarzut: bardzo wiele kas fiskalnych nie jest dostosowanych do obecnego rozporządzenia. Przede wszystkim małe kasy zapewniają tylko podstawowe funkcje. I w tych funkcjach nie jest możliwe dostosowanie się do wymogów państwowych. Jeżeli miała by nastąpić wymiany kas na nowe, to niestety jest to koszt i to wcale nie mały. Szczególnie dla małych firm.

Serwisanci kas fiskalnych też nie są pewni czy uda im się zaprogramować każdą kasę fiskalną.

Co sie stanie z kasami fiskalnymi? Będziemy je wymieniać na nowe?

Poza tym jak interpretować „jednoznaczną identyfikację towaru”? W przypadku podobnych nazw i małej ilości liter do zastosowania w kasie fiskalnej jak zapisać w 13 literach długa nazwę? Gorzej gdy jest jeszcze mniej liter do wykorzystania.

Biznes bez pasji?
To raczej niemożliwe

Rozporządzenia rządowe jakoś bardzo rzadko faktycznie są pomocne przedsiębiorcom. Czy to kwestia że ustalają je nieprzedsiębiorący? Czy raczej kwestią jest że przedsiębiorcą jest Państwo które traktuje swoje poczynania jak firmę która ma przynosić zysk? Jeżeli tak to taka firma już dawno powinna zbankrutować.

Jeżeli jednak miałbym wskazywać na koniec na coś konstruktywnego, to na pewni zachęcałbym do stosowania drukarek fiskalnych, które w połączeniu z komputerem dają o niebo większe możliwości zarządzania magazynem i ewidencją towaru.

Poza tym bardzo wiele firm dziś stosuje identyfikacje towaru unikając uogólnianie w stylu: „ryby” czy „karma sucha dla psa”, gdyż tylko śledząc i analizując swoją własną rotację towarów można zobaczyć w która stronę „idzie” biznes i jakie masz zmiany porobić by zmaksymalizować zyski a zminimalizować straty. Dlatego też program komputerowy pomaga ewidencjonować koszty zakupów nie handlowych, czego nie daję kasa fiskalna.

Krzysztof  Burzyński

 

zdjęcia w artykule:
1) ♔ Georgie R via photopin cc
2) archiwum własne

Dodaj komentarz