Fressnapf – poznaj Goliata

Polski rynek zoologiczny drży w posadach. Fressnapf –  niemiecki potentat zoologiczny zamierza wejść na rynek polski!

Sklepy Fressnapf działają już w 11 krajach Europy. Pod rożnymi szyldami. W krajach niemieckojęzycznych jako Fressnapf, w Belgii ZooMarkt, we Francji, Irlandii, Włoszech i Hiszpanii jako Maxi ZOO. Podobno w Polsce będzie działał pod tą ostatnia nazwą.

Kim właściwie jest Fressnapf ?

Pierwszy sklep zoologiczny powstał w 1990 roku w Niemczech w miejscowości Erkelenz. Już dwa lata później firma rozpoczęła sprzedaż licencji franczyzowych. Spowodowało to bardzo szybkie rozprzestrzenianie się tej sieci sklepów. Sześc lat później było już 100 niemieckich placówek pod tym szyldem.

W kolejnych latach sieć zawitała w Austrii, Szwajcarii i Luksemburgu. Następnie inne kraje europejskie – zaczynając od Holandii, już pod inną nazwa (patrz początek artykułu). Gigant zoologiczny charakteryzuje się wielkopowierzchniowymi sklepami niejednokrotnie przewyższającymi powierzchnię 1000m². Na dzień dzisiejszy Fressnapf  posiada ponad 1100 sklepów w całej Europie. W 2009 roku firma zdecydowała się również na sklep internetowy. Półtora miliarda –  tyle mniej więcej wynosi obrót tej sieci w całej Europie.

Jak to się ma jednak do rynku Polskiego?

 

Czy naprawdę jest czego się bać?
Przedstawiciel największej w  Polsce sieci zoologicznej Kakadu, twierdzi że nie ma się czego bać gdyż rynek zoologiczny w Polsce jest na tyle jeszcze pojemny, że bez problemu pomieści takiego dużego gracza i jeszcze zostanie sporo miejsca… Na ile są to tylko górnolotne słowa? Na pewno czas pokaże, Nie zmienia to jednak faktu, że na hasło: „Fressnapf w Polsce” u  większości handlowców w branży pojawia się niepokój i czarnowidztwo.

Czy naprawdę nadchodzi koniec świata dla polskich sklepów zoologicznych?

Śmiem twierdzić ze nie tylko nie nadchodzi koniec świata ale wręcz nadchodzą NOWE LEPSZE CZASY, skąd taki optymizm? Postaram się go uzasadnić:

  • sądzę że interpretacja sieci Kakadu jest prawdziwa. Fressnapf z niejednego pieca jadł. Zna rynek europejski i skoro decyduje się wejść do Polski oznacza że widzi duży potencjał na naszym podwórku. Oznacza to że do podzielenia jest jeszcze dużo kawałków  tortu.
  • Konkurencja jest dobra. To hasło bywa czasami kontrowersyjne, lecz jest jak najbardziej prawdziwe. To konkurencja powoduje zwiększenie kreatywności i poziomu całej branży. Do utrzymania się na rynku potrzeba nowych pomysłów które zainteresują klientów i spowodują wejście w nowe technologie i nowe pomysły, które siłą rzeczy popchną branże do rozwoju.
  • Fressnapf ma 31 sklepy na Węgrzech. Pytanie brzmi jak zmieniło to ten rynek, który ma pewne podobieństwa do Rynku polskiego? Z moich danych wynika że nie stało się nic na tyle dramatycznego by nie działy się rzeczy takie jak w każdej innej rzeczywistości rynkowej.
  • Z rynku znikną nie rozwijające się firmy, dotyczy to przede wszystkim małych sklepików. W jaki sposób jest to pozytywna wiadomość? Na pewno jest wielu właścicieli którzy nie podzielą mojego zdania. Rynek jest jednak nieubłagany – jeżeli to co robisz nie służy dobrze nikomu  i nie ma zainteresowani na twój pomysł na sklep i sprzedaż a konkurencja nęci ceną i pomysłem … to niestety dla kogoś może się to źle skończyć. Właśnie takie jest życie, czy to się komuś podoba czy nie. Słabi muszą ustąpić miejsca silniejszym i nowym graczom. Tylko takie zachowania są w stanie rozwinąć nasz rodzimy rynek.
  • Żeby utrzymać się na rynku branża będzie zmuszona zjednoczyć się w działaniach. Niedawno firma Anidis zjednoczyła trzy polskie hurtownie. Nieuniknione są różne forma wspólnot zakupowych i łączenia sił by utrzymać się na rynku i skutecznie konkurować z większymi.

Znasz historie o Goliacie i Dawidzie? Potężny filistyński wojownik groził armii Izraelskiej na tyle skutecznie że nikt nie przyjął wyzwania by podejść do walki. Wszyscy mówili: „Jest taki wielki nie pokonamy go”. Dawid jako jedyny przyjął inny sposób patrzenia na problem „Jest taki duży – nie sposób go nie trafić!” i pokonał go procą i kamieniami. Na każde wyzwanie jest rozwiązanie w zasięgu twojej ręki jest.

Nie pozostaje mi nic więcej jak zaproponować Tobie byś na nowo przemyślał swoją strategie wobec swojego rynku i klientów. Jeżeli nigdy nie myślałeś w ten sposób to zacznij – to się opłaci.

Na dzień dzisiejszy proponuje byś:

  • zmieniał swoje myślenie, szkolił się rozwijał swoją kreatywność, podglądał konkurencję i wierzył że to w twoich rękach jest rozwiązanie.

 

Krzysztof Burzyński

Dodaj komentarz